9 marca 2010

Pierwsze wyjście z mroku....

ZALEGŁOŚCI:

miały mi pomóc...


Pierwszy komplet zupełnie dla mnie...


Pierwsze dzieło przy użyciu szprycera

prezent,który osobie obdarowanej chyba się nie spodobał(..)

sweter męża

I JESZCZE LUTOWE ROZTOPY.....


1 komentarz:

takczysiak pisze...

Jejciuuuu! Jak mój Rubens (znaczy moja figura, zwłaszcza biodra, dupsko, uda oraz brzuch) dojrzał poprzez moje gałki oczne Twój CUDOWNY WYPIEK, to dostał gwałtownego ślinotoku (z ust, żeby nie było ;)) i nie daje mi spokoju burcząc brzuchem.

Roztopy... :/
skądś to znam... z tym, że nas podtapia "od spodu"...