26 października 2009

Jak mi dobrze....

Jak wspaniale i cudownie!!!!
I miałam pisać notkę o tym jak mi źle,ale jeden telefon zmienił wszystko!

Dzwoniła pani dyrektor ze szkoły w której pracowałam.
Siadł im system i teraz nie mogą się poskładać!
I czy ja czasem nie pamiętam....
NIE,KURWA NIE PAMIĘTAM I MAM PRAWO ZAPOMNIEĆ A NAWET JAK PAMIĘTAM TO POCAŁUJCIE MNIE W DUPĘ I SIĘ MĘCZCIE SAMI!!!
O!!!!!!

A chodziło o Multimedialne Centrum Informacji w którym zakładałam net i robiłam wszystko od podstaw...i ślęczałam po godzinach w bibliotece,żeby dzieciom zrobić to Centrum.Niestety jeden komputer,który dostaliśmy był już ograny i otóż właśnie do niego nie mogą się dostać.
A chuj mnie to obchodzi!
JA PRZECIEŻ JUŻ TAM NIE PRACUJĘ...
NIECH MĘCZĄ SIĘ CI KTÓRZY TAM PRACUJĄ...

może to moja podłość,ale gdzie jest kurwa logika.Jeśli nauczyciel jest opiekunem Samorządu,dostaje nagrodę dyrektora i się mu nie przedłuża umowy...no kurwa gdzie ta logika??

Pech chce,że jak mam pracę to trafiam do zamkniętego już środowiska,w pierwszej pracy ewidentnie nie pasowałam jeśli chodzi o mentalność.Nie żyłam pieniędzmi,nie podniecałam się nowo kupionymi autami,budowami kolegów koleżanek,mieszkałam wtedy z teściami a wszyscy mieli własne domy i żyli trzy poziomy lepiej ode mnie...
W szkole trafiłam na środowisko,elitę z małej miejscowości,niby miasto(bez środka transportu chyba,że takim nazwiemy rower).Każdy każdego znał,każdy wiedział kto kim jest i nagle trafiam ja,niby urodzona w mieście,ale mieszkająca na wsi.Każdy mieszkał w promieniu tych 10 km od szkoły,ja ich miałam 20.I znów pchnięta w bok,oczywiście nie było tak,że stałam z boku,bo poznałam kilka fajnych osób,z którymi szło porozmawiać...
Ale wiedziałam,zawsze wiedziałam,że ja tam nie pasuję.
Chyba nigdzie nie pasuję.
Nie potrafię się odnaleźć.

Ale ogólnie nie o tym miało być tylko o dzikiej rozkoszy,że obudzili się z ręką w nocniku i nie wiedzą co robić a szczerze mówiąc koło dupy mi to lata!!
Satysfakcja chyba tak można nazwać ten stan...

FOTY:
Tajemnicza paczka

Jej zawartość:

Bonus:


PACZKA Z ZAMOTANE.PL A KSIĄŻKA OD SIOSTRY ;))))
PS.
Takie śmieszne zdarzenie z soboty.
-Puk, puk
-kto tam?
-ja do Mańka...

A na serio to słyszałam szum na klatce chodowej i jakby kota...ale mój przecież z domu nie wychodzi...
Otwieram drzwi a na wycieraczce siedzi biały kot i żałośnie miauczy...
To ja już wiem co Maniek robi jak nas w domu nie ma..... ;D

Brak komentarzy: